Toskania, Umbria i okolice

www.toskania.org.pl

<<<

Witam Pani Aniu,
  odzywam się dopiero teraz, ale wielość zadań po powrocie z urlopu nie pozwoliły mi wcześniej wygenerować czasu aby do Pani napisać. A przecież muszę Pani podziekować w swoim imieniu jak i przyjaciółki Ani za polecenie miejsca, cenne wskazówki i pomoc w zorganizowaniu podróży marzeń:)
  Wyjazd udał się wyśmienicie, począwszy od mieszkania (rewelacyjne!), pani Katia przesympatyczna i bardzo pomocna. W Lucce zakochałyśmy się od zaraz...uliczki i atmosfera miasta pochłonęły nas bez reszty... Miała Pani racje po Włoszech podróżuje się bezproblemowo, poruszałyśmy się głównie pociągami bo miałyśmy niedaleko na stację kolejową...tydzień to jednak mało, ale zdążyłyśmy poczuć klimat...pogoda świetna u nas w Polsce w tym czasie ok. 15 C a tam 26-30C...:)
  Za Pani poradą byłyśmy w Pizie, Cinque Terre, Florencji, Montecatini Terme, Prato, Pistoii...i te spacery i jazda rowerami po Lucce...:)...to tak w telegraficznym skrócie bo wrażen ogrom...Cinque Terre przepiękne a panorama Florencji ścina z nóg...choć mnie zauroczyło miasteczko Montecatini, wjazd kolejką...ech...zostaną wspomnienia i zdjęcia na zimowe wieczory...
  Oczywiscie nie zapomniałyśmy o Luminariach...robi wrażenie...tego wieczoru była burza i padało...ale ta sceneria dodała uroku uroczystości...
  Niezapomniane wrażenia...warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji...a jak spotyka się na swej drodze życzliwych ludzi to musi się udać...:)
  Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wszystko...mam nadzieje być z Panią w kontakcie...
  pozdrawiamy serdecznie
Justyna & Ania
__________________________________________________

Pani Anno, witam po powrocie!
  Było cudownie!!! Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc w załatwieniu tego wyjazdu. Pani Alda to wspaniała kobieta, okazała nam wiele zainteresowania i pomocy, i mimo naszej miernej znajomości języka włoskiego, starała się z nami rozmawiać - i, o dziwo, jakoś się dogadywałyśmy. Warunki przeszły nasze oczekiwania, naprawdę. Toskania jest przepiękna, i gaje oliwne, i winnice, miasteczka, góry i wzgórza, i koty, które - jak Pani napisała w swoim przewodniku - są tam na każdym kroku:-) Gropina nas urzekła (wraz ze swoim kotem - śpiącym na krześle leniwcem). Powrót do naszej rzeczywistości, przy aktualnej pogodzie, był bardzo przykry, ale tak to już jest...
  Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!
  Pozdrawiam ciepło,
Grażyna, Kłodzko
__________________________________________________

Dzień dobry, Pani Anno,
  Wróciliśmy z naszego wyjazdu i spieszę donieść, że miejsce w którym mieszkaliśmy dzięki Pani pomocy było faktycznie piękne, choć mieliśmy niewiele okazji, żeby korzystać z jego uroków. Wszystkie zdjęcia oddawały całą prawdę o otoczeniu, dom położony jest ok. 1 km od drogi asfaltowej, mieszkanie było bardzo czyste, właściciele mili, ale nie przesadnie. Do dyspozycji każdego mieszkania były stoliki na zewnątrz. Wyposażenie super – od pralki i żelazka po toster i kuchenkę mikrofalową. Gospodarze zapraszają też do korzystania z warzyw z własnego ogródka.
  Oczywiście Toskania – te części, które udało nam się zwiedzić – przeszła nasze oczekiwania. Planujemy podróż w przyszłym roku.
  Jeszcze raz bardzo dziękuję za Pani pomoc.
  Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,
Katarzyna, Warszawa
__________________________________________________

  Dziękujemy serdecznie raz jeszcze za pomoc w trakcie naszego pobytu we Włoszech (a konkretniej w Loro Ciuffenna). Było fantastycznie!
  serdecznie pozdrawiamy
Kalina i Witek
__________________________________________________

Pani Anno,
  Toskania mnie zachwyciła. Takich zbiorów sztuki na km2 nie widziałam nigdzie. Właściwie w jaką drogę by nie pojechać to zanim się dojedzie do wyznaczonego celu, trzeba zatrzymywać się wiele razy i trudno ruszyć dalej. Szczególnie dziękuję Pani za podpowiedź dot. diabelskiego mostu. Sama bym tam nie trafiła, a jest naprawdę wart zobaczenia (przesyłam Pani w załączeniu zdjęcie zrobione z torów).
  Myślę, że jeśli tylko będzie to możliwe będę wracać do Toskanii bo mam wrażenie, że pomimo intensywnych 14 dni tam spędzonych udało nam się zobaczyć dosłownie tysięczną część tego co tam jest.
  A Piero della Francesca, którego kocham od zawsze - to było prawdziwe przeżycie....
  Ale też Asyż - freski Giotta - coś niezapomnianego. Udało nam się wejść na rusztowania w dolnym kościele w kaplicy św. Mikołaja, gdzie trwają prace przy freskach, udało się je dosłownie dotknąć i pozwolono nam zrobić zdjęcie jednego z nich, wchodzi się z przewodnikiem po 4 osoby za 10 euro od osoby. Najpiękniejsza jest dla mnie Toskania w okolicy Montepulciano, Montalcino, Pienzy. Pejzaże, mało turystów. I wracam też myślami do Pitigliano. Długo by wyliczać, trzeba tam wrócić...

  Dziękuję Pani za pomoc i cenne podpowiedzi.
  Łączę serdeczne pozdrowienia,
Joanna, Lublin

<<<